Audi Q4 e-tron w akcji serwisowej: producent radzi ładować do 80%
Po Volkswagenie ID.4 akcja serwisowa obejmuje także Audi. Producent wezwał do warsztatów ponad 9 tysięcy sztuk modelu Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron, a do czasu naprawy zaleca ładowanie baterii maksymalnie do 80 procent pojemności.
Co się stało
Na początku października Volkswagen ogłosił w USA akcję serwisową dla 22 524 elektrycznych SUV-ów ID.4 z lat modelowych 2023–2026. Powodem jest ryzyko tzw. propagacji termicznej, czyli przenoszenia się przegrzewania między ogniwami, które może skończyć się pożarem akumulatora. Według zgłoszenia do amerykańskiego urzędu bezpieczeństwa drogowego NHTSA problem może wystąpić przy określonych profilach ładowania, gdy poziom naładowania przekracza 80 procent.
Teraz podobny krok zrobiło Audi. W piśmie do NHTSA z 23 października Volkswagen Group of America poinformował o akcji obejmującej 9048 samochodów Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron z roczników 2024–2025. Audi dowiedziało się o zdarzeniach termicznych w innych elektrykach koncernu, w których zastosowano takie same baterie jak w Q4 e-tron. Wewnętrzne dochodzenie wykazało, że akumulatory w Audi mają te same cechy konstrukcyjne i produkcyjne. Większość tych aut powstała na rynek północnoamerykański.
Co mają robić właściciele
Przyczyna usterki nie jest jeszcze znana, dlatego nie ma też docelowej naprawy. Audi twierdzi, że nie ma informacji o zgłoszeniach, wypadkach, pożarach ani obrażeniach związanych z tym problemem w modelu Q4 e-tron. Do czasu opracowania rozwiązania zaleca się:
- ograniczanie ładowania do 80 procent pojemności baterii,
- wizytę w autoryzowanym serwisie, gdzie przeprowadzi się diagnostykę akumulatora,
- akceptację tymczasowego limitu naładowania na poziomie 80 procent, jeśli serwis uzna go za potrzebny.
Pierwsze listy informujące o ryzyku Audi zamierza wysłać 18 grudnia 2026 roku, a kolejne – gdy będzie gotowa procedura naprawcza. W przypadku ID.4 Volkswagen zapowiadał z kolei wgranie tymczasowego ustawienia ograniczającego ładowanie do 80 procent, chyba że właściciel zrezygnował z niego do 21 października.
Czy dotyczy to Europy i Polski
Opisana akcja Audi dotyczy rynku amerykańskiego i konkretnych roczników, a większość objętych nią aut trafiła do Ameryki Północnej. Problem nie jest jednak wyłącznie amerykański. W ubiegłym tygodniu koncern Volkswagen zgłosił do niemieckiego urzędu transportu KBA trzy osobne akcje serwisowe obejmujące łącznie 72 668 samochodów elektrycznych na świecie, w tym 9881 w Niemczech. Dotyczą one wybranych partii modeli ID. Buzz, ID.3, ID.4 i ID.7 z lat 2022–2025 oraz Cupry Born z lat 2022–2024.
Skoro część tych modeli jest popularna także w Polsce, kierowcy elektryków z grupy Volkswagena powinni sprawdzić, czy ich auto nie znajduje się w gronie objętych akcją. Najpewniej zrobi się to, podając numer VIN w autoryzowanym serwisie lub na stronie producenta. Z artykułu nie wynika, czy i w jakim zakresie akcje obejmą polskie egzemplarze, więc najlepszym źródłem informacji będzie oficjalny kontakt z importerem lub ASO. Warto też zwracać uwagę na korespondencję od producenta, bo w takich przypadkach właściciele są powiadamiani listownie lub mailowo.
Źródło: Electrek – „Volkswagen’s EV recall spreads to Audi, and owners are told to stop at 80% charge”
